Ulubieńcy Września i Konkurs

By chuckylucky19 - środa, września 20, 2017

Witajcie Kochani! 

Mamy już za sobą ponad połowę września, a ja i tak nadal nie mogę się przystosować do tej okropnej pogody, ten miesiąc nie za bardzo nas rozpieszcza, a powiedziałabym nawet iż rzucił nas na głęboką wodę, bo już da się zaobserwować, że o godzinie 19 robi się już serio ciemno. Pogoda aż szkoda gadać, gdyż z jeansowej kurtki, nagle przeszłam na ciepły płaszcz jesienny. Wrzesień łączy się także z powrotem do szkoły i tutaj na szczęście jeszcze nie jest aż tak najgorzej, ale wiem dobrze że ta chwilowa sielanka wiele nie potrwa, bo czeka mnie trudny rok. Matura, wybranie studiów, czyli tak naprawdę zadecydowania już, co chce robić dokładnie w życiu, a ja pewnie jak większość z Was nie mam pojęcia, czym chcę się zajmować w przyszłości, co będzie mi sprawiać przyjemność. 
Dzisiejszy post będzie o tym co Wy kochacie, czyli ulubieńcy miesiąca. Kto wie może tym razem wreszcie uda mnie się pisać je regularnie i podsumowywać każdy miesiąc. Dodatkowo kilka wpisów wcześniej pytałam się Was czy chcielibyście jakiś konkursik, Wy wyraziliście na to aprobatę i w komentarzach pisaliście, że jesteście za zrobieniem rozdania. Dlatego zostańcie do końca bo mam dla Was niespodziankę. 




Tym razem najbardziej zadowolone będą chyba fanki cieni do powiek, bo ich jest na prawdę sporo. Postanowiłam poszukać tanich cieni, a bardzo dobrych. Ale inne kosmetyki także się znalazły i nawet nie tylko, bo i akcesoria do szkoły

1) Pomadka Nyx Liqiuid Suede- Przez jakiś czas w moim mieście nie były dostępne kosmetyki tej marki, po prostu z dnia na dzień wycofali je ze sklepu. Kiedy byłam niedawno w galerii po prostu się zachwyciłam, zobaczyłam całą dużą szafę w Douglasie z ich perełkami i nie były tylko dostępne cieni i pojedyncze kolory szminek, ale wiele więcej produktów. Jestem całkowicie zakochana w ich pomadkach, dlatego chciałam wypróbować ich nową kolekcję. Z tego, co widziałam, to składa się głównie z kolorków nude podchodzących pod brązy. Wybór był na prawdę trudny, ale udało się. Pomadka jest oczywiście matowa i rzeczywiście daje nam taki efekt, bardzo miło i przyjemnie się ją nakłada. Wystarczy właściwie jedna warstwa i otrzymujemy już piękne matowy kolor. Co najważniejsze nie powoduje, że na naszych ustach pojawia się skorupa. 





2) My Secret Cienie do powiek- Coś znudziły mnie się brązowe barwy na oczach, dlatego chciałam trochę poeksperymentować z kolorami, długo czaiłam się na paletkę Too Faced, ale końcowo uznałam że jednak ma tylko z 3-4 cienie, których bym używała a resztę stosowałabym sporadycznie, dlatego wydawanie tyle kasy nie byłoby dobrym pomysłem. Szukałam na internecie jakiś zamienników i wtedy przypomniałam sobie, że My Secret ma całkiem fajne produkty. Pojechałam do Natury i akurat udało mnie się trafić na promocję, jak się spodziewacie, wszystko było poprzewracane i ogółem był mały wybór, tych zostały dokładnie dwie sztuki, nie było testera, więc brałam "w ciemno". W domu się w nich zakochałam, są bardzo aksamitne, dobrze łączą się z innymi cieniami. Mają całkiem dobrą pigmentację i dobrze się utrzymują na powiece. Jedyny minus, że są dostępne tylko w Naturze. Pierwszy kolorek jest trochę inny niż widać na zdjęciu, sama się zaskoczyłam jak go nałożyłam, nie jest on całkowicie biały, ponieważ ma w sobie niebieskie drobinki, które swoją drogą tworzą nam fajny efekt. 




3) Rozświetlacz Cashmere- Jesienią, gdy dzień jest ponury a my wyglądamy jak zombie, bo nie wyspaliśmy się przez zakuwanie całą noc, jedyne czego potrzebujemy to dodać naszej cerze trochę koloru i blasku, abyśmy, chociaż sprawiali wrażenie kogoś promienistego i gotowego do pracy. Skończyły mnie się już rozświetlacze w kamieniu, dlatego to dobra pora, aby spróbować czegoś innego. To cudeńko wygląda przecudownie jak nałoży się najpierw bronzer a później jego na kości policzkowe. Ja go często stosuję pod łuk brwiowy oraz nad łukiem kupidyna co optycznie powiesza usta. Jest naprawdę wygodny w nakładaniu, wystarczy przekręcić i leciutko nacisnąć, bo naprawdę dużo nie musimy go nakładać, a na końcu wklepać gąbeczka lub palcem. Co jest w nim fajne to to że ma właśnie to pokrętło, które jak przekręcimy w jedna stronę to nam blokuje i nic nie wyleci nam, a nasza torebka będzie bezpieczna.




4)  Kubek Termiczny Primark- Nareszcie udało mnie się odwiedzić ten słynny sklep "Primark" i właściwie nie wiem, co ludzie tak w nim widzą, chaos tam jest całkowity. Ubrania leżały " w kupie" na ziemi, a ludzi były wręcz ogromne tłumy. Ale rzeczywiście akcesoria mają cudowne i łatwo jest tam wydać sporo pieniędzy. Najbardziej mnie zauroczyły te lampki do pokoju lub stojaki na biurko. Przy ubraniach jakoś długo nie postałam, bo wiem jak to u nich z jakością. Jednakże udało mnie się kupić to, co chciałam już od dawna, czyli kubek termiczny. Już miałam go zamówić na Allegro, gdzie sprzedają produkty z Primarka, ale się powstrzymałam. Ten jest po prostu cudowny, no zakochałam się w tym wzorze. Te palmy strasznie kojarzą mnie się z wakacjami oraz wyspami kanaryjskimi, na które już niedługo polecę. Ten kubek a raczej rysunek na nim strasznie kojarzy mnie się z takimi tumblerowymi zdjęciami , dlatego tez się na niego skusiłam. Co najważniejsze ma solidne zamkniecie i sprawdzałam nic nam się nie wyleje. Miałam go nosić do szkoły a skończyło się na tym że zabieram go na dłuższe wyjścia, to jest chyba mój pierwszy kubek termiczny z którego nic mnie się nie wylało. 




5) Cień My Secret-  Są tylko dwa dobre słowa, aby opisać ten produkt "Absolutne cudo". Mało słyszy się o tym kosmetyku na internecie, a wielka szkoda, bo jest wspaniały. Pigmentacja mnie po prostu powaliła na kolana, jest niesamowicie aksamitny i nakłada się go po prostu jak jakieś masełko. Można go używać na mokro z pędzelkiem, chociaż dla mnie piorunujący efekt uzyskuje się jak go nakładamy palcem. Wystarczą nam dokładnie dwa ruchy na przykrycie naszej powieki i nie widać żadnych prześwitów. Trwałość jego także jest na naprawdę wysokim poziomie, szkoda tylko że z tej serii jest chyba tylko z 7 kolorów, bo z chęcią kupiłabym ich o wiele więcej. Z tego, co kojarzę to jeden cień kosztuje z 10 zł, wiec polecam Wam z całego serduszka abyście sami go wypróbowali, bo  serio się nie zawiedziecie. 





6) Piórnik Primark- Marmurkowy print już od dawna bardzo mnie się podoba, w zeszłym roku już chciałam jakiś piórnik w tym stylu, ale niestety nie udało mnie się to. Jakaż była moja radość gdy zobaczyłam go w sklepie w Niemczech. Jest tak pojemny, że spokojnie może mi służyć jako nawet kosmetyczka. Można powiedzieć, ze zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, no po prostu nie mogłam przejść wobec niego obojętnie. Mam nadzieję, że nie rozpadnie się on od razu, chociaż jak teraz patrzę to wygląda na całkiem solidnie wykonany, suwak nic się nie zacina, a materiał jest bardzo delikatny i wręcz przyjemny. Dodatkowo nie był on wcale drogi, kosztował podobnie jak kubek czyli około 4 Euro.





7) Cień Sensique- Kolejna perełka tego miesiąca, miałam go na powiekach naprawdę często, ma prześliczny mało spotykany kolorek. Nakładanie jego to po prostu marzenie, podobnie jak ten z My Secret używamy do tego paluszków. Jest niesamowicie napigmentowany i łatwo sobie nim zrobić krzywdę, przy pierwszym użyciu byłam aż zdziwiona że nałożyłam go tak mało, a mega go widać. Pamiętam że kupiłam go przez przypadek, bo strasznie spodobał mnie się ten kolor, którego nie miałam jeszcze w swojej kosmetyczce. Każda koleżanka jak jest u mnie, to się pyta skąd mam ten cień bo jest niesamowity. Nawet bez bazy trzyma się dobrych kilka godzin i nic nam się nie ściera. Jego cena wynosi 11 zł i z tego, co kojarzę to te firmę widziałam tylko w Naturze. 





8) Choker Primark- Chyba jak dobrze widzicie we wrześniu królowały u mnie produkty z Primarka, nawet nie wiedziałam że aż tak się z nimi polubię. Cały wrzesień jak i wakacje, nosiłam ten choker. Jest on po prostu cudowny, taki w stylu hippie i właśnie do takowych stylizacji go nosiłam. Świetnie zgrywa się z białą sukienką czy topem i kurtka skórzaną. Nadaje każdemu outfitowi pewnego charakteru. Ale trzeba na niego bardzo uważać, bo lubi się plątać, czasami nie wiedziałam jak go złożyć. Choker ten składa się z brązowych jakby rzemyków poprzeplatanych ślicznymi pozłacanymi łańcuszkami. Ma tez efektowne zawieszki. W Primarku mają naprawdę ogromny wybór chokerów że aż trudno było zdecydować się na jeden, ale że mam ich już sporą kolekcję to kupiłam tylko ten. Jego cena wynosiła około 3,50 euro. Dodatkowo kupiłam go ze względu na to iż jest oryginalny, nie widziałam jeszcze nigdzie podobnego, ogółem jakoś mało dostępne są brązowe chokery. 




9) Olejek Lisap Milano- W ostatnim poście pisałam już trochę o ich cudownym duecie czyli szamponie i piance, tym razem miałam możliwość testowania olejku dodającego jedwabistości naszym włosom. I rzeczywiście moje włosy po stosowaniu jego wyglądają o niebo lepiej, chociaż ja i tak mimo częstego farbowania nie mam bardzo zniszczonych końcówek. Najlepiej nakładać go na wilgotne włosy. U mnie po prostu czuje się jakbym dotykała owieczki są takie mega mięciutkie. Mam strasznie dziwny problem, bo jedna część włosów jest bardziej denerwująca, często się puszy i czasami trudno ją rozczesać, na szczęście po tym olejku potrafię ją nareszcie jakoś ujarzmić i ładnie wygładzić. 





No dobra Kochani, a teraz pora na niespodziankę dla Was czyli konkursik :) Zasady są banalnie łatwe wystarczy tylko, abyście obserwowali mój blog, oraz zalajkowali profil Lisap Milano na Facebooku i obserwowali ich Instagrama
Facebook-  https://www.facebook.com/Lisap-Milano-Polska-1903268966664874/
Instagram- https://www.instagram.com/lisap_milano_polska/
Dodatkowo piszcie w komentarzach "Gotowe" jeśli wszystko zalajkowaliście
Do wygrania są dwa oto takie zestawy



Zestaw zawiera :

* Olejek nadający jedwabistości marki Lisap Milano
* Rewitalizujący spray na bazie keratyny nadający włosom idealnej gładkości i połysku marki Lisap Milano
* Pianka do stylizacji włosów marki Lisap Milano

Mam nadzieję, że dzisiejszy post bardzo Wam się spodobał, zachęcam do obserwowania bloga, aby być na bieżąco oraz brania udziału w konkursie, bo naprawdę warto. Zapraszam do komentowania: Jakie posty chcecie? Co Wam się tym razem spodobało z ulubieńców? Który produkty byście kupili? Czy lubicie takie rozdania?

Do zobaczenia Kochani! 

  • Udostępnij:

Podobne wpisy

24 KOMENTARZE

  1. Cienie z My secret są świetne, zarówno te w paletce jak i pojedyncze :)
    ******************************************
    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY POST!
    MOGŁABYM PROSIĆ O JEDEN DŁUŻSZY KLIK? Z GÓRY DZIĘKUJE :)
    *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnim czasem zastanawiałam się nad zakupem tej paletki z my Secret, zaciekawił mnie ten rozswietlacz.
    Pozdrawiam !
    moda-naszym-swiatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy cieni z My Secret, ale słyszałam, że mają świetną pigmentację :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe produkty. :) Jeszcze z żadnym nie miałam do czynienia.
    im-dollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten choker jest świetny ! Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. prześliczna jest ten błyszczyk z nyxa, chciałabym go mieć!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gotowe :) Piękny ten kubek termiczny

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia i super kubek!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piórnik jest cudowny! A kubek niesamowity! Uwielbiam palmy! <3
    http://clauditta-blog.blogspot.dk/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor pomadki wygląda na ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kubek i piórnik skradły moje serce! :-)
    Pozdrawiam
    https://stylanny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadka NYX jest super ;)
    Po porady urodowe zapraszam na IKONĘ MODY http://ikonamody.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolory cieni do powiek z MySecret są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. rozświetlacz jest zaskoczeniem bo nie spodziewałam się takiej gąbeczki, wygląda całkiem fajnie :)
    Cieni ,my secret, nigdy nie miałam ale skoro polecasz ze względu na pigmentację - chętnie sprawdzę :) a primark ma całkiem fajne rzeczy z tego co pokazujesz

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe produkty,jednak u mnie wszystko numerem jeden są cienie z Mysecret!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny kubek! Przypomina wakacje, więc jest idealny na taką jesienną pogodę. :)

    OdpowiedzUsuń