Jak być lepszym? Czyli moja lista wyzwań

By chuckylucky19 - wtorek, czerwca 05, 2018

Witajcie Kochani!

Zbliżają się wreszcie wakacje, a to oznacza plaża, morze, cudowne zachody słońca oraz postanowienia. Tak jest moi kochani, spora liczba osób na czas 1-2 miesięcy do wakacji postanawia zacząć się zdrowiej odżywiać i schudnąć, by jakoś wyglądać na owej plaży, ładnie się prezentować w kostiumie. Można powiedzieć, że i mnie zaraziła ta moda, ale postanowiłam iść trochę dalej. Pewna youtuberka zainspirowała mnie do podejmowania wyzwań, sęk w tym, że ona je podejmuje codziennie, ja raczej sądzę, że z taką częstotliwością tego nie uzyskam. Jestem raczej taką osobą, która niekoniecznie planuje sobie postanowienia w dzień przed nowym rokiem. Jak mam być szczera to jest to dla mnie bez sensu, co z tego, że zaczyna się nowy rok, co chwilę się zaczyna nowy dzień, czy miesiąc. Nie musimy czekać aż całego roku na lekką zmianę naszego życia, bo jest ono stanowczo za krótkie na ciągłe czekanie i odkładanie. A poza tym przyznajcie się, kto serio do dziś wypełnia te noworoczne postanowienia? Dziś chciałabym Was zmotywować do działań, do wstania z tej kanapy i zrobienia tego, co odwlekacie. Mówi się, żeby się żyło jakby ten dzień był ostatnim, ale to kolejna ważna sentencja, ale tylko sentencja. Wielu z nas korzysta z niego tak jakby miało trwać wiecznie a wcale niestety tak nie jest. W dalszej części postu podzielę się z Wami moją listą wyzwań, które mam zamiar spełnić, przy niektórych jestem już w trakcie, będzie mi niezmiernie miło jeżeli dołączycie razem ze mną do akcji, a w komentarzach napiszecie kilka swoich wyzwań. A jeszcze zanim zacznę zawrę, że właśnie z okazji zbierających się wakacji dodam kilka tropikalnych fotek z wyjazdu, który był zimą dla urozmaicenia. 





1) Więcej ćwiczyć- No skoro od tego zaczęłam tak na prawdę post, to głupio byłoby nie dać tego na listę. I nie nie chodzi mi, żeby mega wyrobić swoje ciało, bo mnie szczerze to po prostu nie jara aż wręcz przerysowana sylwetka. Chcę po prostu ujędrnić ciało, dodatkowo zauważyłam że dzięki nim mam także lepszy humor. Na razie z siłowni zrezygnowałam, ale sumiennie ćwiczę w domu, wiadomo jeżeli zaczynacie pamiętajcie, żeby robić to małymi kroczkami. Najlepiej na początku kilka małych serii i później powolutku zwiększać dawkę.




2) Pić wodę- Najgorszy napój, jaki może być dla mnie, ostatnimi czasy miałam tak, iż piłam Colę notorycznie, non stop była w moim domu i trudno było mi jej nie pić. Ale tu się udało już 2 tygodnie jej nie piję i omijam szerokim łukiem. Do wody już się całkiem przyzwyczaiłam i nie jest aż taka zła, często ją łączę z sokiem malinowym, ale tylko dla smaku. Poza tym z wielu blogów dowiedziałam się, że woda w bardzo pozytywny sposób oddziałuje na nasze ciało. 




3) Więcej czytać- Taa, przyznam się że jako dziecko uwielbiałam czytać, na wigilie często prosiłam Mikołaja właśnie o książki, od tego czasu wiele się zmieniło. Myślę, że swoją pałeczkę mają w tym lektury szkolne, które są dla ucznia utrapieniem. A w trzeciej klasie maturalnej to już była tragedia, czasami przeczytanie streszczenia sprawiało trudność. Przez to czytanie normalnych książek od razu odrzucałam. Lecz teraz częściej przeglądając Instagram natykam się na ciekawe tytuły, które z chęcią bym lepiej poznała. Poza tym one urozmaicają nasze słownictwo, na razie jednak chcę przeczytać to co mam w domu.




4) Zdrowiej się odżywiać- No Angela po prostu oryginalnie, ale taka prawda że często nie przyglądamy się co jemy, zależy nam najczęściej na fast foodach i tyle. Dopiero teraz zauważyłam ile jest smacznych i zdrowych dań. Teraz zachwycam się posiłkami jakie wcześniej omijałam, na przykład dania z rukolą. Wielu ludzi też tak często ma, ze woli w restauracji postawić na coś sprawdzonego i niezbyt zdrowego, bo po po prostu boi się próbować nowych rzeczy. 




5) Zacząć pracować- Jak mam być szczera tego wyzwania się boję najbardziej, nigdy w życiu nie byłam w pracy i nie wiem kompletnie jak tam jest, jacy są klienci. Jednakże nie można się zawsze bać, a zarabiać jednak wreszcie trzeba zacząć. Pierwszy krok już zrobiłam, bo praca znaleziona teraz tylko wystarczy się z niej wywiązywać.




6) Skoczyć ze spadochronem- Lekko hardcorowe wyzwanie, ale nie wszystkie mają być stabilne, od dzieciństwa mam paniczny lęk wysokości, który jest mi trudno zwalczyć. Nawet jak byłam w jaskini gdzie musieliśmy przejść przez jakby most a pode mną była kompletna nicość, dodam że nie miałam tam czego się trzymać. Ogarniał mnie wtedy całkowity strach, jak stamtąd wyszłam to byłam cała mokra i miałam ochotę całować ziemie, w pewnej chwili nawet moje ciało było sparaliżowane i dopiero po krótkiej chwili udało mi się wykonać pierwszy krok. Dlatego własnie moim wyzwaniem jest ten skok, myślę że byłby to pewien przełom w moim życiu. Cóż mam nadzieję że kiedyś mi się to uda.




7) Rozkręcić swój Instagram- Nie nie mam na myśli stać się nagle gwiazdą insta i mieć milion followersów, bo wiem, że ta praca jest długotrwała i pewnie lata by mi to zajęło. Raczej mam na myśli rozgryźć jakie zdjęcia robić, jak pracować nad estetyką żeby to się ładnie prezentowało. I dodawać regularnie, bo ostatnio to był z tym u mnie wielki problem. Instagram nie jest taki łatwy, jaki się ludziom wydaje, nie wystarczy jedynie zrobić fotkę. 




8) Nauczyć się gotować- No z tego punktu to się głównie ucieszy moja mama, która gna mnie często do gotowania, chociaż mnie to ani trochę nie interesuje. Gotowanie nie jest czymś co lubię robić, chociaż rzeczywiście fajnie by było czasem upichcić coś dobrego. Dlatego naukę pora wreszcie zacząć, z początku chcę spróbować jakieś mało skomplikowane potrawy. 




9) Zmniejszyć liczbę wad- Nie oszukujmy się nikt nie jest idealny i każdy wady ma, lecz nie możemy ich zostawiać tak sobie, wręcz przeciwnie powinniśmy nad nimi pracować. Zaczynając na początku od tych malutkich, nie stawiając od razu wysoko poprzeczki. Moją największą jest dysorganizacja i spóznialstwo. Jestem kompletnie roztrzepaną i niezorganizowaną osoba, moje decyzje są pochopne i spontaniczne i dodatkowo nie umiem zaplanować sobie czasu. Często robię coś na ostatnią chwile przy czym się niesamowicie stresuje że nie zdążę. Postanowiłam kupić planner i tam zapisywać różne
ważne informacje, spotkania, terminy aby wreszcie zapanować nad tym życiem, słyszalam że to bardzo pomaga. Jeśli chodzi o spóźnianie to muszę wreszcie nauczyć się wcześniej przygotowywać i wychodzić, mieć bardziej rozporządzony czas.




10) Nie zaniedbywać bloga- Może nie robię bardzo długich miesięcznych przerw, ale nie dopełniłam obietnicy, że będę dodawać post co tydzień. Ten czas zlatywał stanowczo za szybko, ale z tym koniec. Znalazłam już na to radę, aby kiedy mam wenę pisać post nawet taki, który opublikuję po pewnym czasie. Dzięki temu nawet, jeśli nie będę mieć ochoty lub weny to wstawię ten, który już napisałam. Podzielę także tydzień, aby mieć czas na wszystko co mnie interesuje




11) Bardziej dbać o cerę- W tej kwesti jestem kompletnym amatorem, nie wiem zbytnio co do czego i z czym się je. Mam zamiar poszukać jakiś blogów pielęgnacyjnych, aby zapewnić mojej skórze odpowiednią rutynę. Wiadomo przesadzać także nie mogę, raczej pokieruje się przy tym minimalizmem. Przy okazji, jeżeli znacie ciekawe książki, czy blogi o tej tematyce to możecie pisać w komentarzach. 




12) Być lepszym człowiekiem- Okey ale co to tak na prawdę znaczy? Dla każdego definicja może być zupełnie odmienna, dla mnie osobiście chodzi o to by codziennie zrobić coś drobnego i miłego. Dodać trochę dobra tej szarej i ponurej rzeczywistości, nawet głupie zdanie "Miłego Dnia" do ekspedientki potrafi już wywołać uśmiech. Albo pomoc staruszce z zakupami. Jeżeli nie mówisz często rodzicom,, że ich kochasz to zrób to, od razu będą mieć lepszy dzień. Najważniejsze abyś spoglądając w lustro robił to z dumą, żył tak abyś mógł stwierdzić że jesteś szczęśliwy. Człowiek szczęśliwy nie jest tym, który ma dużo pieniędzy i prestiż, ale ten który umie docenić każdy nawet najmniejszy pozytywny aspekt. 



Mam nadzieję, że podobał Wam się ten lekko lifestylowy post, zachęcam do obserwowania bloga, aby być na bieżąco i komentowania: Jakie są Wasze wyzwania? Czy podejmujecie tą akcję ze mną? Czy chcecie więcej tematyki lifestyle? 

Do zobaczenia Kochani! 

  • Udostępnij:

Podobne wpisy

33 KOMENTARZE

  1. mam podobn listę ale czy coś z niej wyjdzie? nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę zatem powodzonka, aby się udało ją spełnić :)

      Usuń
  2. świetna sceneria, pozazdrościć

    Zapraszam do siebie,
    Miłego dnia kochana, Bambi xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Też robię podobną listę z początkiem roku. Nigdy jednak nie spełniam wszystkich planów, które się na niej znajdą. Oby Twoje się spełniły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz nad nimi popracować kochana i bardzo dziękuję spróbuje tak zrobić, aby je wypełnić :)

      Usuń
  4. Kilka z Twoich postanowiem to i moje postanowienia, jednak ostatnio staram się podchodzić do wszystkiego nieco inaczej. Wcześniej przejmowałam się, że np. nie poćwiczyłam, dziś staram się wyjść chociaż na spacer, czy posprzątać dom. Wtedy nie martwię się, że nie wykonałam dziennej dawki ruchu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całkiem dobre podejście, takie zastępowanie czynności, może też tak spróbuję

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia, zazdroszczę takich widoków:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że uda Ci się zrealizować wszystkie plany i zamierzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To bardzo powszechne postanowienia, oczywiście większość z nas wytrwa do końca ale niestety wiekszosc polegnie po kilku dniach...

    OdpowiedzUsuń
  8. Spódniczka mini , ta tiulowa, ostatnia https://zoio.pl/odziez-damska/spodnice/spodnice-mini/ jest prześliczna :) Zdjęcia godne pozazdroszczenia, a materac przeuroczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo, jestem zakochana w tej spódniczce, a jeśli chodzi o materac to jest dobry tylko do zdjęć

      Usuń
  9. Świetne zdjęcia, a ty na nich wyglądasz obłędnie <3 Chyba ja też powinnam sobie przygotować taką listę;) wyglądasz cudownie, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpisuję sie od punktem z piciem wody. Obrzdydistwo, ale od tygodnia zaczęłam pić min 2 litry dziennie i nawet to zapisuję bo inaczej nie da rady, męczę się okropnie. Nauczyć się gotować i dbać o lepszą jakość potraw równie≥ż u na mojej liście!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiepska ze mnie kucharka ale kiedyś także mam za to zamiar ske zabrać. Cóż trudno mi aby wypic czysta wodę w tej ilości ale ogółem tylko płynów dziennie wypijam. Bardzo fajna lista z postanowieniami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne punkty wypisalas ;) powodzenia w ich realizacji

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat nie planowałam się odchudzać przed wakacjami, tylko w ich trakcie chociaż utrata wagi to miły dodatek ponieważ głównym celem jest po prostu przeprowadzenia zdrowotnego postu Dąbrowskiej. Zaopatrzyłam się już w jej książki i jestem przygotowana psychicznie, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu xD Mam nadzieję, że kiedy go skończę to moje samopoczucie się poprawi!

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  14. ajj to chyba nie zrozumiałam tytułu postu, bo ja to myślałam, że dasz rady JAK TO OSIĄGNĄĆ a nie CO CHCESZ OSIĄGNĄĆ. cele też mam - miałam przeczytać 100 książek w rok, też miałam się odchudzać, ćwiczyć itp, ale lenistwo i wymówki biorą górę. a już nie mówiąc o odstawieniu niezdrowego żarcia i przerzucić się na wodę (lubię pic wodę, ale tez często ostatnio sięgam po gazowane ;/) .

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do Twoich celów to kilka mam takich samych, zwłaszcza picie większej ilości wody czy zadbanie o kondycję fizyczną. Jeśli chodzi o czytanie książek, to od miesiąca udaje mi się realizować to postanowienie i udaje mi się przeczytać 2-3 książki na miesiąc. Resztę moich celów sukcesywnie i powoli realizuję, ale bez większego spinania się.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwierz mi,że jak zaczniesz pracować to jedyne co będziesz myślała o tym jak fajnie było w skzole ;p Oczywiście jest fajnie dostawać co miesiąc na konto wynagrodzenie, ale no trzeba niestety na to zapracować ;p Trzymam za Ciebie kciuki i Twoje wyzwania do stania się lepszą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja pod kilkoma punktami mogłabym się smiało podpisać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem warto robić taką listę wyzwań co roku i uparcie dążyć do tego aby wszystko się udało . Sama mam taką listę i powolutku wszystko odhaczam :D
    Piękne zdjęcia .
    Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam mnóstwo wyzwań i planuję taką listę stworzyć. Wtedy łatwiej dążyć do celu. Niestety, przez niektórych ludzi napotkanych na drodze jest to niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja właściwie każdego dnia podejmuję w pewnym sensie wyzwania :D Drugi rok z rzędu podjęłam tzn. FitMisję. Jest to pewien rodzaj konkursu, który działa w sieci klubów fitness do których należę. Za każdy trening otrzymuje się pieczątkę, a za pieczątki zebrane w odpowiednim czasie są nagrody gwarantowane - np. shaker, kubek termiczny, czy firmowy ręcznik, ale też trening personalny z trenerem i sportowa torba! Mnie ten konkurs bardzo motywuje i zbieram te pieczątki skrupulatnie już kolejny rok ;-) Sama także chciałabym więcej czytać i to jest moje wyzwanie! PS. Im mniejsza liczba wyzwań, tym łatwiej wprowadzić je w życie aż w końcu nie stają się wyzwaniami, tylko są już dla nas normalnym działaniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdecydowanie zgadzam się z punktami 1-4, bo piję za mało wody, za mało ćwiczę, zdrowo się nie odżywiam, a książek też czytam za mało. Jednak czas nie do końca pozwala mi na to, a jednak czasami wolę poświęcić czas na bloga niż na czytanie ;) Jeszcze punkt 9 też powinnam u siebie zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne bikini! Bardzo mi się podoba. :) Również planuje podjąć działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne postanowienia! Mam nadzieję, że uda Ci się zrealizować je wszystkie! :) Ja co prawda robię niemal wszystko z Twojej listy (no prócz skoku ze spadochronem). Dasz radę! :) Powodzenia! Odnośnie kosmetyków sprawdź sobie bloga Piggy Peg :)

    OdpowiedzUsuń