Jak nie oszaleć na wyprzedaży?

By chuckylucky19 - środa, czerwca 20, 2018

Witajcie Kochani! 

Niedługo już nadejdzie ten oczekiwany czas, mam na myśli letnie wyprzedaże. Prawdziwy wręcz survival, walka o ubrania, godzinne wyczekiwanie na przymierzalnie i na wolne kasy. Jak mam być szczera, to nigdy nie byłam ich fanką, zawsze wolałam je omijać szerokim łukiem, chociaż teraz gdy zaczęłam pracować w jednej z sieciówek, nie uda mi się już ich uniknąć. Często ogarnia nas taki wir zakupów widząc strasznie niskie ceny, że bierzemy rzeczy bez zastanowienia, kupujemy coś kompletnie nam zbędnego. Dzisiaj postaram się dać Wam rady, które pomogą Wam przetrwać i nie zostać zmanipulowanym ku kupnie niepotrzebnych ubrań. Są to moje złote myśli dla Was, których się nauczyłam na własnym doświadczeniu. Mam nadzieję, że pomogę Wam przetrwać i nie zwariować w tym całym letnim szaleństwie.





1) Zrób listę- Wiadomo nie każdy z nas chodzi na zakupy po konkretną rzecz, bardziej coś pooglądać, ale jeśli tak to mam dobrą radę, zrobić przed wyjściem listę, gdzie dokładnie napiszemy, czego nam potrzeba, jaki kolor i fason. Dzięki niej będziemy się trzymać tego, co tak naprawdę jest nam potrzebne. Raczej jestem zwolenniczką robienia takiej listy na telefonie, bo jednak kartki zawsze możemy zapomnieć, a przyznajmy szczerze, że o telefonie zawsze pamiętamy. Dodatkowo teraz jest dostępnych mnóstwo aplikacji, które nam ułatwi zrobienie takiej właśnie listy. 




2) Poprzeglądaj szafę- Szafa stanowi dla nas pewnego rodzaju czarną dziurę, w której można znaleźć wiele zapomnianych ubrań, przed tym całym szaleństwem powinnyśmy ją całą przeanalizować, często jest tak że ubrania które kupiliśmy, już mamy w szafie, albo w naszym zbiorze znajdują się ciuszki o bardzo podobnym kroju czy kolorze. Unikniemy wówczas kupowania niemalże takich samych ubrań.




3) Mały reseach w internecie- Jest to dobre rozwiązanie dla tych co nie przepadają za "wojną w sklepie", jak dla mnie zdecydowanie fajniejsza alternatywa. Niestety nie jest dla każdego, bo ludzie nadal wolą coś zobaczyć naocznie, przymierzyć, zaznajomić się. Wiele sieciówek ma strony internetowe, gdzie możemy w szybki sposób nabyć produkty. Teraz już nawet nie musimy płacić za przesyłki, kurier może po prostu zostawić paczkę w wybranym sklepie, gdzie od razu wolno nam przymierzyć zakupy i samemu ocenić, jeżeli nam się nie spodobają, mamy 30 dni na zwrot.





4) Pomyśl dwa razy- Często tak jest iż, kupujemy coś pod wpływem chwili, no wiecie tak bardziej spontanicznie, bo spodobało nam się jak w tym wyglądamy. Popełniamy wtedy wielki błąd, bo najlepiej pomyśleć dwa razy i być pewnym. Ja na przykład czasami niestety nie zastanawiam się zbytnio do czego założę taki zakup, kupuje na przykład coś bardziej ekstrawaganckiego i kończy się tak, że zostaje w szafie, bo nie mam z czym połączyć.




5)Ustal budżet- Ja to zwykle, żeby mnie nie kusiło na zakupy biorę określoną sumę, którą chcę przeznaczyć, jest to fajna metoda i pomaga nam lepiej wybrać. Jeżeli mamy mniejszy budżet, to więcej się zastanawiamy co wybrać. zadajemy sobie pytania, czy na pewno chcemy to kupić? Czy może lepiej przeznaczyć te pieniądze na inny element garderoby. Gdybyśmy mieli przy sobie więcej pieniędzy, wtedy wyłącza nam się zdrowy rozsądek i bierzemy co popadnie. 




6) Czy przed przeceną bym to kupiła- Miesiąc temu oglądałaś ten top i niezbyt ci się podobał, uważałaś że niezbyt do ciebie pasuje. A teraz na przecenach pomyśl, czy coś się zmieniło. Może cena jest rzeczywiście o wiele niższa, ale zastanów się czy warto wydać pieniądze na ten top, jeśli nie przypadł ci przed obniżką. 




7) Clotify- Ten punk można połączyć z numerem 2, otóż clotify jest aplikacją dostępną na telefon, która ma za zadanie nam pomóc w organizacji szafy. Tworzymy tam jakby wirtualną garderobę, w której umieszczamy zdjęcia naszych ubrań. Stanowi to bardzo fajna alternatywę, bo możemy też przeglądać stylizacje innych i dzięki temu zaczerpnąć inspiracji. Mamy wszystkie rzeczy w jednym miejscu na telefonie, możemy je jeszcze posegregować na różne kategorie, foldery. 




Zdjęcia pochodzą ze stron: 

https://pixabay.com/pl/
http://eclipsetechnology.ca/
http://www.musthavefashion.pl/
https://www.racked.com/
https://www.telegraph.co.uk/

Mam nadzieję, że ten post bardzo Wam przypadł do gustu, zapraszam do obserwowania bloga aby być na bieżąco i komentowania: Jakie jest Wasze podejście do wyprzedaży? Czy często tracicie na nich kontrolę i wydajecie więcej niż mieliście? Czy lubicie wyprzedaże? 

Do zobaczenia Kochani! 

  • Udostępnij:

Podobne wpisy

16 KOMENTARZE

  1. U mnie najlepiej sprawdzają się jednak zakupy online :P bo nawet nie zaglądam do działów z których nic nie potrzebuję :P Nie to co w centrum handlowym...

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis, ja również potrafię aż za bardzo zaszaleć na wyprzedażach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobre porady! Jak akurat na wyprzedaże się nie wybieram bo nie pozwala mi na to kompletny brak czasu, także mój portfel będzie mi bardzo wdzięczny xD Zawsze robię sobie listę co kupić ale potem i tak wracam z masą innych rzeczy, których na niej nie było hahaha xD

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm ja jakoś szczególnie nigdy ie poluję na wyprzedaże. Kupuję raczej jak coś mi się spodoba odrazu i nie czekam, nie mam cierpliwości :) Łapię się tylko z dużą chęcią na zniżki w Sephora i to ich wypatruję najczęściej. Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się ma głowę to można nie oszaleć na wyprzedaży :p Ja zawsze staram się kupowac te rzeczy, które na prawdę mi się przydadzą i których naprawdę potrzebuję. A jak już coś kupię, bo np. jest naprawdę ładne i tanie, to staram się coś wygrzebac z mojej szafy i sprzedać,żeby się wyrównało :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko kiedy ruszam na wyprzedaże, a jeśli już się wybieram to zawsze zastanawiam się czego dokładnie szukam i czy faktycznie ubranie które wpadło mi w oko jest mi potrzebne. Nie lubię wydawać pieniędzy tylko dlatego, że akurat jest jakaś promocja :P. Ostatnio zdecydowanie więcej nakładów pieniężnych przeznaczam na wystrój mieszkania, ubrania są na dalszym planie

    OdpowiedzUsuń
  7. o kurde, szczerze? nie miałabym czasu na to , aby zrobić te wszystkie punkty. myśleć, sprawdzać w necie gdzie taniej... masakra. przede wszystkim ja nie znoszę zakupów i na wyprzedaże kompletnie nie chodzę. oczywiście wiadomo, że jak muszę kupić dziecku ciuchy czy buty to fajnie trafić wtedy na wyprzedaż, ale jak jest a nie potrzebuje to serio mam to gdzieś. w rossmannie czasem przez te wyprzedaże to nie da się przecisnąć przez te wszystkie babeczki, które się zachowują jakby nigdy kosmetyków na oczy nie widziały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze na wyprzedażach szaleje ale kosmetycznych. Inne tak na mnie nie działają nie chyba ze jeszcze wyprzedaż butów hahhaah. To są moje dwie słabości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię promocje, ale staram się kupować z głową. Czy to chodzi o ubrania czy o kosmetyki, to zawsze mam jakiś plan i najpierw przeszukuję internet. Staram się robić też listę, która pomaga mi zapamiętać potrzebne rzeczy. Czasami kupię coś nadprogramowo, bo nie wszystko da się zaplanować, ale i tak staram się stopować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne rady, a już powoli ruszają wyprzedaże i rzeczywiście trzeba mocno trzymać się za portfel! ;-) Pomysł z aplikacją genialny! Od razu ściągnęłam sobie ją na telefon, teraz tylko trzeb obfotografować swoją zawartość szafy... Jednak trzeba też pamiętać o jednej rzeczy - żeby w tej selekcji nie popaść w przesadę i jednak kupić sobie coś miłego, a nie zakończyć wyprzedaże z niczym... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znoszę tych tłumów w galeriach, dlatego unikam wyprzedaży. Jak coś chcę kupić to kupuję przez internet i później zwracam, gdy się nie spodoba. Szkoda mi czasu na bezsensowne chodzenie po galerii :D

    https://bitasmietanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny i przydany post. Dodatkowo świetne zdjęcia!
    Zapraszam tez do mnie www.nathalieehermaan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne rady. Tej wiosny sama sobie postawiłam takie warunki przy zakupach ubraniowych i rzeczywiście świetnie się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja uwielbiam szaleć na wyprzedażach!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na szczęście kupiłam tylko jedną parę damskich szpilek i to dość tanich. Na nic się nie rzuciłam w trakcie wyprzedaży. Jestem z siebie dumna, bo zakupoholizm to mój problem, dlatego staram się nad nim panować. Pozdrawiam. Świetne rady!

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie Twojego bloga przeglądam codziennie,lubię go bardzo,więc gdy rankiem mam chwilę czasu przy kawie wchodzę i patrzę czy coś dodałaś .Niezwykle fajne teksty sprawiają,że można na chwilę unieść się nad ziemię.W wolnej chwili zapraszam do siebie dopiero zaczynam lecz będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie swój ślad pozdrawiam Paulina mój blog to: modnybuziaczek177.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń