Stylizacja we Włoszech cz. 2

By chuckylucky19 - poniedziałek, września 24, 2018

Witajcie Kochani!


Jesień już chyba na dobre zawitała w nasze progi, już leciutko zauważam że coraz szybciej robi się ciemno, a pogoda przestała nas rozpieszczać. Osobiście jednak wolę wysokie temperatury, chociaż ma to też swoje plusy, bardzo lubię modę jesienną oraz robić dla Was sesje. Szczególnie, że mam dla Was już przygotowane kilka stylizacji, ale na nie chyba poczekam jeszcze aż nie będzie tak padać jak teraz. Dzisiaj powrócę do przepięknej Wenecji, która jest na liście moich ukochanych miejsc. Tak na prawdę to nie potrzeba zbytnio kombinować tam przy zdjęciach, bo te wszystkie klimatyczne uliczki i kanały robią wszystko za nas. Dlatego z całego serducha polecam to miasto dosłownie każdemu, bo na prawdę warto je zobaczyć.



Tym razem głównym elementem, na którym się skupiłam są lniane spodenki. W tym roku stały się one całkowitym hitem, nie było sklepu gdzie nie pojawiłyby się one na półkach, czy manekinach. Mnie kompletnie wręcz oczarowały i teraz w sumie żałuję, że nie kupiłam ich więcej. Są niesamowicie wygodne i przewiewne, ja pokusiłam się o takie z wyższym stanem. Dodatkowo mają pasek który świetnie wygląda splątany w kokardkę. Przyznaję, że kupując je myślałam właśnie o tym wyjeździe, ponieważ według mnie strasznie pasują one do włoskiego klimatu. Tutaj nie miałam jej akurat na sobie, ale do nich kupiłam także białą materiałową koszulę, która w połączeniu z nimi wygląda wręcz obłędnie. Jednakże iż w Wenecji temperatury sięgały zenitu to założyłam do tych spodni moją ukochaną hiszpankę. Widzieliście ją już pewnie nie raz na blogu, ale wiadomo że czasami warto wyjąć starucha z szafy i nadać mu nowego życia, szczególnie że inaczej połączone ubrania nabierają innego fajnego stylu. Myślę, że te dwa kolory idealnie ze sobą współgrają i tworzą fajną kompozycję, bo jednak ten niebieski urozmaica stylizację nie krzycząc przy tym . Włoski styl strasznie kojarzy mnie się z kręconymi, falowanymi włosami, więc tym razem chciałam trochę zaszaleć i do stylizacji dołożyć jeszcze "fryzurę", taki efekt udało mi się uzyskać, zaplatając dwa warkocze bokserskie na noc i później wystarczyło że je rozplątałam. Włosy te świetnie podkreślił kapelusz, w którym się zakochałam na zabój. Szczególnie te kwieciste hafty mnie urzekły. Swoją drogą ten kapelusz jest taki unikatowy i oryginalny, że wystarczy założyć do niego białą sukienkę i już mamy gotowy outfit. 



















Gdzie Kupiłam :

* Spodnie-  Stradivarius za 70zł
* Hiszpanka- Bershka za 50zł
* Kapelusz- Mohito za 40zł
* Buty- CCC za 70zł


Mam nadzieję, że ten bardzo Wam się spodobał, zapraszam do obserwowania aby być na bieżąco i komentowania: Co myślicie o tej stylizacji? Jak podobają Wam się zdjęcia? Czy chcecie post poświęcony Wenecji, gdzie tych zdjęć będzie mnóstwo?

Do zobaczenia Kochani! 

  • Udostępnij:

Podobne wpisy

12 KOMENTARZE

  1. Ale piękne zdjęcia i ten klimat. Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że cieplej na sercu kiedy ogląda się piękne, słoneczne miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny klimat zdjęć i piękna bluzka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci i mam nadzieje ze ja rowniez kiedys odwiedze to miejsce

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę takich zagranicznych wojaży :) my w tym roku wakacje byliśmy w polsce z powodu ciaży :)

    Zapraszam na mój blog parentingowy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zazdroszcze wizyty we wloszech! Sa one na mojej liscie do zwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super stylizacja i cudne zdęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna stylizacja i malownicze krajobrazy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wenecja to piękne i urokliwe miasto! Cudna stylizacja i zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny krajobraz i świetne stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń