Wspomnienia z wakacji- Czyli moje wrażenia po Egipcie

By chuckylucky19 - wtorek, lutego 04, 2020

Witajcie Kochani!

Jak widzicie po tytule, dziś będzie raczej przewaga zdjęć, bo właściwie dawno nie było takiego typowo zdjęciowego wpisu. Na laptopie mam jeszcze mnóstwo nieopublikowanych fotek z przepięknego Egiptu i aż grzechem jest się z Wami nimi nie podzielić. Przy okazji też trochę opowiem o tym czy warto lecieć do tego miejsca oraz jakie wrażenia mi się nasuwają na myśl o nim. 





Na początku powiem, że w Egipcie miałam okazję być pod koniec września, dlatego też nie doświadczyłam tam typowej dla tego państwa pogody. Pamiętam, że jak byłam jeszcze mała, to ten upał był niesamowicie odczuwalny. Tuż po wyjściu z lotniska czuło się, jakby się było w piekarniku, przez kilka dni wtedy trudno się było przyzwyczaić, ale cóż tu się dziwić, za pierwszym razem byłam tam w lipcu. Teraz natomiast mogę rzec, iż pogoda okazała się być wręcz idealna. Nie za ciepło, nie za zimno. Nie miałam takiej sytuacji, że zrobiło mi się słabo z powodu temperatury.




Po tych dobrych kilku latach zastanawiałam się,  jak Egipt wygląda teraz, jak wiele się tam zmieniło i niestety bardzo się zawiodłam. Nie zmieniło się prawie nic, domki (o ile tak, je mogę nazwać) wyglądają dokładnie tak samo. Dalej bieda jest tam widoczna na każdym kroku. Oczywiście Egipt głównie utrzymuje się z turystyki, dlatego hotele są tam na całkiem dobrym poziomie, a atrakcji Wam nie zabraknie.





Jeżeli już mowa o atrakcjach, to trudno jest nie znaleźć odpowiedniej dla nas, oczywiście o korzystnej cenie. Wszędzie na terenie hotelu można uświadczyć tak zwanych "zachęcaczy". Jak nie animatorzy to inni ludzie, którzy mają dla Ciebie mnóstwo ciekawych ofert. Będą za Tobą chodzić i namawiać, abyś kupował właśnie od niego. Tutaj mała rada, zanim się na coś zdecydujecie, to pogadajcie z kilkoma takimi "zachęcaczami", ceny mogą się diametralnie różnić i lepiej załatwić to na trzeźwo i się porządnie zastanowić. 





Przejdziemy teraz do kwestii "morza", ech tutaj to aż brak mi słów. Niestety, nie wiem, czy to w tym akurat miejscu co byliśmy (Hurghada), czy o co chodzi, ale momentami wody nie było w ogóle. Zacznijmy od tego, że aby odnaleźć miejsce, gdzie serio możesz popływać,  trzeba było pójść za molo, inaczej woda sięgała nam do łydek. Po drugie- rano często tak bywało, że pojawiał się odpływ i nie było absolutnie żadnej wody, tylko piasek. Najgorsze jest to, że jak wiadomo, Egipt głównie kojarzy nam się z przepiękną rafą koralową- tutaj też o tym musicie zapomnieć. Zostały jedynie jej jakieś szczątki. 





Ale, ale nie powinniśmy się skupiać tylko na negatywach, bo jest także druga strona medalu. Zdecydowanie Egipt pokochałam za tą przepiękną roślinność, szczególnie na terenie mojego hotelu. Palmy mogłam dojrzeć dosłownie wszędzie, rozkwitają tam też także prześliczne kwiaty, które zdecydowanie skradły moje serce. 







Dla tych, co lubią przygody i różne podróże mogę zdecydowanie polecić zdecydowanie, abyście odwiedzili Dolinę Królów, bo to tam tak naprawdę jest serce Egiptu. Zarówno moja rodzina, jak i przyjaciółka była bardzo z niej zadowolona, a wręcz zachwycona. Jednogłośnie powiedzieli, że było warto. Tylko tutaj ostrzegam, że lepiej jakbyście nie mieli podobnych problemów co ja, że robi mi się słabo, jak jest za gorąco. Bo jak wiadomo, znajduje się to miejsce na pustyni, bez najmniejszych drzew, a spędzicie tam dobre kilka godzin. Z tego co kojarzę, to temperatury sięgają do 46 stopni.




Na koniec Wam się jeszcze pochwalę, bo to właśnie w Egipcie udało mnie się przezwyciężyć strach i spełnić marzenie. Teraz tylko tak pokrótce powiem, o co dokładnie chodzi, bo chciałabym w innym wpisie bardziej wyczerpać temat. Otóż udało mnie się być na parasailingu, na którym zawsze chciałam się dostać. Ogółem polega to na tym, że jesteście na spadochronie i ciągnie Was motorówka dzięki czemu, możecie wręcz poczuć się jak ptak. Jednym słowem cudowne przeżycie. Niestety z różnych względów i udało mnie się tego uwiecznić, ale mam nadzieje, że następnym razem już się uda. 



Zatem, czy uważam, że było warto wybrać się do Egiptu? Jak najbardziej, ale Wam szczerze polecam jednak Sharm El Sheik, które jednak sto razy lepiej wspominam ja, jak i moi rodzice. Jednak no częsty brak wody w morzu oraz brak kluczowego elementu w postaci rafy koralowej jest przeważający na tyle, aby odradzać Wam Hurghadę. 


Mam nadzieję, że te wpis bardzo Wam się spodobał, oczywiście zachęcam do obserwowania bloga, aby być na bieżąco i komentowania: Czy Wy byliście w Egipcie? Jakie są Wasze wrażenia po nim? Czy podobają Wam się te zdjęcia?

Do zobaczenia Kochani!

  • Udostępnij:

Podobne wpisy

5 KOMENTARZE

  1. Nie byłam w Egipcie, choć chciałabym. Wspaniałe zdjęcia nam pokazałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Egipt jest przepiękny! Ja byłam w innym regionie i była piękna rafa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadąc do ciepłych krajów warto zabrać ze sobą coś wygodnego jak sukienki maxi. Ja często noszę je latem, wcale nie jest w nich gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wakacje udane. Też mam zamiar wybrać się do Egiptu - czekam tylko na idealny czas po pandemii. A ty wyglądasz naprawdę inspirująco!

    OdpowiedzUsuń