Szyk i styl

By chuckylucky19 - czwartek, listopada 26, 2020

 Witajcie Kochani!

Czasami ta ironia losu tak mi się daje we znaki, że to szok. Jeszcze niedawno z bananem na ustach i dumna jak paw mówiłam, że jakże to ja jestem zahartowana i że żadna niska temperatura mi nie grozi. Nawet wybrałam się w weekend nad stawik na zdjęcia i pewnie jak się domyślacie, no nie skończyło się to za dobrze. Pierwszy raz od kilku lat miałam aż tak wysoką gorączką i, mimo że już jej nie mam to i tak zbyt dobrze to się nie czuję. Mam już dosyć siedzenia i oglądania cały czas tych seriali, dlatego postanowiłam się wreszcie zebrać i coś tu dla Was napisać, bo chyba moje poświęcenie dla zdjęć nie powinno pójść na marne czyż nie? 



Dzisiaj chciałam się trochę pobawić i wykorzystać marynarkę niekoniecznie w typowy i znany nam sposób, przyznaje, że inspirowałam się trochę zagranicznymi stronami. Od razu mówię, że jest to dosyć odważna stylizacja i ze sporym pazurem, wiadomo, trzeba przy niej trochę wyjść ze swojej strefy komfortu. Ja kiedy już to zrobiłam, to się momentalnie zakochałam, nie spodziewałam się aż tak kobiecego i wręcz sensualnego efektu. To pokazuje nam też, że możemy wyglądać seksownie i zarazem tajemniczo nie odkrywać przy tym za dużo ciała. No dobra zgodzę się, że nogi mamy odkryte, ale tylko to. 

 Główną gwiazdą jest oczywiście marynarka, tak szczerze może to być nawet marynarka waszego chłopaka, męża, brata czy też przyjaciela, naturalnie jeżeli Wy jej nie macie. Najważniejsza zasada, im większa, tym lepsza. Dlatego nie przejmujcie się, że jest na Was za duża, bo o to właśnie chodzi. Ja to w ogóle strasznie jestem zakochana jeżeli chodzi o trend oversize. Moja marynarka akurat jest klasyczna i oczywiście rozmiarowo wypada za duża. Jest zrobiona z bardzo przyjemnego i porządnego materiału, który się nie gniecie. Nie przepadam zbytnio za takimi normalnymi rękawami, dlatego sobie je podwinęłam, przez co mam wrażenie, że nadałam trochę nonszalancji temu lookowi. Dalej użyłam paska w celu szybkiej przemiany marynarki w modną sukienkę. Dzięki temu moja talia została także ładnie podkreślona i już nie wyglądam jak w worze. Oczywiście tak odważna jednak nie jestem i troszeczkę sobie pomogłam, to jest też dobry trik dla tych, co jednak boją się założyć tak samą marynarkę. Założyłam po prostu pod nią krótkie spodenki, których nie widać a uwierzcie mnie, że uczucie komfortu jest dzięki nim zdecydowanie większe. Naturalnie możecie do tego ubrać jeszcze jakiś krótki czarny koronkowy top na ramiączkach, którego także nie będzie zbytnio widać, żeby czuć się lepiej. 

 Kiedyś była straszna moda na kabaretki, pamiętam nawet, jak dziewczyny specjalnie nosiły je w ten sposób, żeby aż wystawała ta guma ze spodni. No dla mnie ten trend był lekko przesadzony, aczkolwiek przekonałam się wtedy do kabaretek. Do tej stylizacji użyłam akurat tych bardziej subtelnych, nie aż z takimi dziarami, ale żeby ładnie wysmukliły mi nogi.  Co jest must have jesieni i zimy? Oczywiście, że botki. Dlatego i w tej stylizacji nie mogłam ich nie użyć, ale powiem szczerze, że łącze z nią także różne buty sportowe i wtedy look nabiera innego wyrazu, co więcej całkiem ciekawie się też spisuje. Ale wracając, dziś zostańmy przy botkach, ja to akurat zbytniego pola do popisu tu nie mam przez wzrost. Jestem dosyć wysoka i niezbyt dobrze czuję się w butach na mega wysokim obcasie, a w tym roku to chyba poszaleli bo większość ma 9 cm. Ale udało mnie się znaleźć, a właściwie mojej mamie takie, które są w sam raz. Z początku wydawały mi się odrobinę za małe ale chyba się rozciągnęły, bo teraz już nie narzekam. Pasują idealnie do wszystkich stylizacji, czy to eleganckie, czy sportowe, czy bardziej casualowe. Są one z materiału typu zamsz, ze srebrnymi detalami przy nodze. Nie powiększają nam optycznie stopy, sprawiają, że nogi wyglądają na zgrabniejsze i szczuplejsze, a dodatkowo są całkiem wygodne. 

 Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie założyć tych kolczyków, strasznie mnie się one kojarzą z taką elegancją i wyrafinowaniem. Myślę, że do nich już nawet nie musimy dobierać innej biżuterii, bo te kolczyki i tak będą w centrum uwagi. Jeszcze cały efekt podbiłyby upięte włosy na przykład w taki niechlujny kok lub warkocz na jedną stronę.  Przez dłuższy czas czaiłam się na tę torebkę. W sieciówkach raczej rzadko podobają mi się torebki, albo jeżeli już się jakaś podoba, to ma taką cenę, że no na pewno tyle nie jest warta. Odbiegając chwilę od tematu mam dla was radę, zanim kupicie jakieś dodatki w Zarze, sprawdźcie, czy nie ma ich na AliExpress, bo sporo produktów tam jest i to o wiele tańszych. Sposób na sprawdzenie tego jest latwy bo tylko pobieracie zdjęcie i później w google grafika je ładujecie i tyle. Okej powracając do tematu, zobaczyłam ją raz w sklepie i już w głowie miałam ułożony outfit z nią, pierwszy raz nawet wzięłam torebkę do przymierzalni. No wyglądała wprost cudownie, ale uznałam, że poczekam, może będzie na promocji. Niestety tak się nie stało, na domiar złego nie była dostępna w każdym sklepie, ale po jakimś czasie sprawdzania i czekania nareszcie udało mi się ją kupić. Muszę przyznać, że jak na Bershkę to jest całkiem dobrze wykonana, aż jestem pod niezłym wrażeniem. Suwak się nie zacina i nie ma z nim problemów, materiał wygląda całkiem dobrze. Ma przepiękny bielutki kolor, do tego jest z materiału coś w stylu skóry. Cały jej kunszt dodaje ten srebrny łańcuszek, dzięki czemu myślę, że sprawia wrażenie niebanalne, dlatego też dodałam ją do tej stylizacji. Mimo małych rozmiarów jest całkiem pakowna. Do przykrycia użyłam beżowego futerka. Jest ono bardzo cieplutkie, niestety futrzane jest tylko z wierzchu, w środku już nie jest tak kolorowo, ale dalej złe nie jest. Zapina się je na guziki, za co daje wielkiego plusa bo teraz często ich nie dodają.  















Gdzie Kupiłam?

marynarka- Noname
* pasek- Teddy za 15zł
* botki- Giełda za 50zł
* spodenki- Bershka za 15zł
* kolczyki- Parfois za 20zł
* torebka- Bershka za 69zł
*  futerko- Zara za 120zł


Mam nadzieję, że post Wam się spodobał i moje poświęcenie nie poszło na marne, zachęcam Was do obserwowania bloga i komentowana: Co sądzicie o takiej stylizacji? Czy założylibyście tak marynarkę? Jakie kolejne posty chcecie?

Do zobaczenia Kochani!


  • Udostępnij:

Podobne wpisy

2 KOMENTARZE